Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
Blog > Komentarze do wpisu
Zaszczyty i splendory czyli kot mnie depta
Młoda usypiała powoli, kiedy uszu moich dobiegł potępieńczy śmiech z górnej pryczy Pierworodnego.

- Fifi, uspokoisz się czy nie!!! krzyknęłam szepetm

- Nie mogę mamo, kotek mnie gryzie po stopach! wykrzyczał miedzy salwami śmiechu

- Tyran!!! Złaź natychmiast!!! zaapelowałam do rozsądniejszego ssaka, jak mi się na tamtą chwilę wydawało

Poskutkowało o dziwo i kocisko w podskokach, nie zważając na boskie ciało Młodego, opuściło pięterko.

- To zaszczyt był podeptanym przez Tyrana... westchnął jeszcze Fifi i zasnął.

Nie wiedziałm, słowo daję! Toż mnie ta łaska co noc spotyka, a ja głupia się nie pokapowałam! Perły przed wieprze, panie, perły przed wieprze...
piątek, 29 stycznia 2010, fille

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
justysiolek
2010/01/30 00:41:05
Może kota w takim razie ubezpieczyć warto buhahahaha
-
2010/02/01 08:52:49
Masz rację ;) muszę to poważnie rozważyć!