Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
sobota, 27 lutego 2010
Abstrakcja, opus i komplementy czyli Młody przeprasza
Młody w ramach resocjalizacji, za słowne podważanie inteligencji siostry, oprócz przeprosin, ma jej powiedzieć coś miłego. Idzie jak po grudzie...

- Mamo!!! buntuje się Isiu, O niej nie da się powiedzieć nic miłego!!!

- Przesadzasz, o każdym się da! przekonuję go, Np. możesz jej powiedzieć, że ładnie wygląda w różowej bluzce, że jest miła, że ładnie śpiewa. podsuwam Opornemu gotowce.

- Co to, to nie!!! gulgota z wściekłością Pierworodny, Tego to jej nigdy nie powiem!!!

- To może, że ładnie wycina nożyczkami? proponuję w akcie desperacji, widząc, że Drugorodna właśnie tnie radośnie jakieś papierzyska

- Maja, ładnie wycinasz nożyczkami... oświadcza grobowym głosem Młody, po czym odbębniwszy pańszczyznę zwraca się do mnie: No już powiedziałem! Ale mi się to co ona wycina nie podoba!!!

- A to dlaczego? Przecież ładnie trzyma nożyczki i tnie?

- Bo Maja wycina jakieś gile z nosa!!! wyjaśnia oburzony

- Maju, zwróciłam się do Młodej, wycinasz gile z nosa?

- Nie! radośnie oświadczyła Drugorodna, Spodenki!!!

Coż, sztuka abstrakcyjna (której Młoda wciąż pozostaje wierną) pozwala na dowolną interpretację opus...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18