Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
poniedziałek, 30 listopada 2009
Andrzejki
- Mamo, dziś w przedszkolu jest okazja, więc trzeba się elegancko ubrać. poinformował mnie z samego rańca Młody. Koszulę poproszę, białą! zaznaczył z naciskiem

- W białej się zagotujesz, oponowałam, może żółtą koszulkę z transformersem? kusiłam

- Mamo! Trzeba być elegancko ubranym! Jest impreza, andrzejki, będziemy lać wosk!!! gorączkował się Pierworodny

- No ok, skapitulowałam, najwyżej będzie Ci gorąco!

Przymierzyliśmy białą koszulę i jak szybko ją ubrał tak szybko ją z niego zdarłam. Może i rękawy 7/8 są modne, ale u płci przeciwnej...

- Synu, nici z białej, wyglądasz jakbyś toto zdarł z młodszego brata. Jak chcesz to załóż tą koszulę z krótkim rękawem.

- Może być! ucieszył się Młody wdziewając koszulę w wyjątkowo nietwarzowym, dla niego, kolorze beżowym, ale za to z krótkim rękawem, zapinaną na guziki i wg rzeczonego uosabiającą nieziemską wprost elegancję.

- A gdybyś tak zmienił zdanie i ubrał czerwony tshirt? nęciłam

- Nie! postawił się błyskawicznie, Ma być elegancko!

- Teraz jakiś zapach. zaordynował Pierworodny, kiedy tylko dopiął koszulę, czym wprawił mnie w totalne wprost osłupienie, bo pan F. do tej pory unikał jak ognia kosmetyków innych niż szampon i żel do mycia.

- Ok, ok, poszukam... westchęłam, gmerając w moich próbkach, ale nie umiałam znaleźć nic z serii unisex, a przecież nie psiknę go moim sunflowers...

- Nie ma synu nic męskiego! Może psiknę Cię żelem do włosów w płynie? Przy okazji ujarzmimy tego koguta z boku? zaproponowałam

- Dobrze. zgodził się tonem młodego baszy   

Zapsikałam, ujarzmiłam.

- Bosko wyglądasz i obłędnie pachniesz! pochwaliłam go

- Wiem, bezwstydnie przyznał mi Młody, po czym pobiegł do Mai podlansować się jeszcze trochę.

- Majcia powąchaj, jak ładnie pachnę! powiedział i podetknął jej głowę pod nos.

- Synu, teraz wszystkie laski Twoje! oznajmiłam patetycznie

I tu niestety przegięłam, bo Młody najeżył się, na samą myśl, że mógłby nakłonić wyglądem swym koleżanki do jakichkowliek uczuć i warknął groźnie

- Mamo!

- No co, żartowałam tylko, tylko tak żartowałam, wycofałam się rakiem na bezpieczne rejony

Francji-elegancji nie było jednak końca, na uczelni Młody otworzył drzwi i zamiast jak codzień zniknąć w czeluściach sztani, skłonił się nisko i powiedział z patosem

- Dziewczyny przodem!

I co ja mam o tym wszytskim myśleć, jakaś miłość, czy co? Ostrzegam lojanie, ja osiwieję!
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24