Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
wtorek, 30 marca 2010
Maja czyli rzecz o pozorach
Młoda, Lwica salonowa, nie ma najmniejszych trudności w nawiązywaniu nowych znajmości, zwłaszcza z płcią przeciwną. Tym sposobem, zapoznała ostatnio w poczekalni laryngologicznej pewnego Piotrusia. Najpierw chłopczyna został kilkakrotnie poczęstowany paluszkami, potem zaproszony do wspólnego oglądania "karteczek" i nawet obdarowany jedną z nich przedstwiającą boskiego czułałę!

Nic więc dziwnego, że chłopina, zbombardowany miłością, postanowił się coś więcej o Drugorodnej dowiedzieć.

- A jak ty masz na imię? zapytał oschle

- Maja (tu padło nazwisko). uprzejmie poinformowała Młoda

- Maja, acha, a nazwisko? drążył

- ? Młoda zgłupiała

- Nazwisko, się pytam! zagrzmiał chłopczyk, któremu wróżę wielką karierę śledczą

Kiedy nazwisko zostało podane, Piotruś postanowił dopełnić formalności i również się przedstawił, nie wywarło to na Drugorodnej żadnego wrażenia, wszak całowała się nie raz z bezimiennymi i nijak to nie przeszkadzało!

Koleżka po chwili namysłu, postanowił jeszcze uściślić pewne fakty z życia Mai.

- Słuchaj! zagaił oschle, A chodzisz ty do przedszkola?

Młoda w ferworze zabawy (udawała właśnie chód sowi) nie dosłyszała pytania.

- Do przedszkola chodzisz? ponowił pytanie Piotruś

- Tak! potwierdziała Królowa Lapidarności i kontynuowała dziwny chód sowi, czyli podskoki w pozycji a la faraon z hieroglifu.

W pewnym momencie uznała jednak, że bawi się tylko na pół gwizdka i rozpiąwszy poły bluzy rozpoczęła batmańskie loty przez cały korytarz. Nie była jednakowoż cicha jak nietoperek, tupała i pokrzykiwała, że nie można było myśli zebrać.

- Maja, liczę do trzech, a ty siadasz na krześle i się uspokajasz!!! warknęłam groźnie i przerwałam jej lot.

Musiałam jeszcze kilkakrotnie przywoływać ją do porządku, przypominając jakież to kary na nią spadną, jeśli się nie opamięta. Piotruś patrzył na to wszytsko w skupieniu, po czym wetchnął rozczarowany:

- A wydawała się miła...

Cóż to jak każda kobieta, niby miła z poczatku a potem wyłazi batman albo sowa-faraonka... Takie życie chłopie, takie życie!
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18