Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
piątek, 28 maja 2010
Sens życia według Filipa P.
- Mamo, zagaił Młody siedząc w otwartym oknie, na parapecie obok Tyrana.

- Tak... odpowiedziałam rozkojarzona, gdyż korzystając z romansu Drugorodnej z Morfeuszem, próbowałam poczytać Kołakowskiego, licząc, że Pierworodny się czymś zajmie.

- Dawniej, kiedy nie mieliśmy kota, uściślił cudownie logiczny Isiu, nie wiedziałem po co żyję...

- ? zdębiałam i w milczneniu oczekiwałam na objawienie

- Zastanawiałem się i zastanawiałem i nie wiedziałem po co żyję... westchnął zmęczonym głosem

- ??? bałam się nawet odetchnąć

- Ale teraz już wiem! oświadczył mi stanowczo, Żeby zaprzyjaźnić się z moim małym koteczkiem!!!

I po co tu myśleć latami, nad sensem życia dywagować, życie tracić na rozmyślania i dochodzić do wniosku, że się nic nie wie? Kota trzeba nabyć, kot rozwiązuje problemy egzystencjane w kilka miesięcy!

Przykład: Dręczy cię pytanie "Po co żyjemy?" Wniosek: Nie masz kota, bo jeśli byś miał to byś wiedział, że żyjemy wyłącznie dla kota, żeby mu służyć i się jeszcze cieszyć, że możemy to robić!

Kot największy przyjacielem filozofa. Polecam!
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16