Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
niedziela, 31 lipca 2011
Cytrian czyli kogo się boi cała dzielnica
Byłyśmy z Młodą na placu zabaw, pomimo pogody, dzieci jak na lekarstwo. Drugorodna jednak nie zważała na takie detale, bo piaskownica tylko dla niej była wystarczającą rekompensatą.

Na placu był tylko jeszcze jeden chłopczyk (sam) w wieku około "Majowym". Starał się za wszelką cenę zwrócić na siebie jej uwagę. Biegał na czas, przechadzał się po murku piaskownicy żeby zaprezentować doskonałą koordynację oko-noga, wszystko to jednak na nic, bo Młoda dłubała łopatką w piasku i prowadziła konwersację jedynie ze mną.

W końcu postanowiła trochę pojeździć na zjeżdżalni, beztrosko więc porzuciła zabawki i pobiegła w stronę kolejnej atrakcji.

- Maju wracaj, a zabawki? Kto je pozbiera? zapytałam teatralnie

- Ja jej pomogę... rzucił mimochodem chłopczyna, Ona się nazywa Emilka tak?

- Maja. wyjaśniłam

Po chwili Maja i Cyprian zwany "Cytrianem" (trudne imię nie przeszkadza wszak w znajomości) bawili się wspólnie koło zjeżdżalni.

- Mnie się boi cała dzielnica! dumnie oświadczył Cytrian, żebyśmy obie miały pojęcie jaki się nam kawaler trafił

- Pogratulować kolego. powiedziałam śmiertelnie poważnie, a ile ty masz lat?

- Sześć! padła szybka odpowiedź, O moi koledzy idą, Słuchaj Maja, nie znamy się jakby co! dodał nerwowo i pobiegł przybić grabę kolegom

- E ty! Gdzie lecisz!!! zakrzyknęła za nim Drugorodna, Wracaj mi tu!!!!

- Później. odkrzyknął Cytrian nerwowo rozglądając się czy aby nie został przyłapany na słabości i przepadł jak kamień w wodę w męskim gronie

Maja nie rozpaczała długo, wszak zawsze się znajdzie nowy adorator!

 
1 , 2 , 3 , 4