Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
niedziela, 30 sierpnia 2009
Człowiek pracujący
- Siku! - krzyknęła radośnie Młoda, dając mi pięć sekund na doprowadzenie jej na tron. Pech chciał, że w łazience rezydował Pierworodny, uskuteczniając uwielbiane przeze mnie "zabawy wodne".

- Filip, przesuńżeż się! Maja chce do toalety - powiedziałam stanowczo, przesuwając jego boskie ciało, blokujące przejście.

- E no! - oburzył się natychmiast. - Może trochę szacunku dla myjącego naczynia?

O pardonsik! Szacunek!

PS1. Nie masz to, panie, jak Młodzież sama garnie się do pomocy. Zwłaszcza jeśli Pierworodna Młodzież chce myć statki! Ale... Po pierwsze "ale" Młody myje to, co mu się umyśli w umywalce. Po drugie "ale" myje to mydłem, a po trzecie "ale" wyciera do sucha w ręcznik. I to jest ten dziegieć w przysłowiowej beczce miodu!

PS2. Od wczoraj mamy Tyrana. Ratunku!!! Zawsze miałam psy, a one się przyzwyczajają natychmiast. Tyran wciąż się boi każdego puknięcia, nie wspominając o Młodych, którzy nocowali dziś u A., bo kot inaczej wcale by zza lodówki nie wyszedł... Boję sie, co będzie jak dzis po południu wrócą na łono domu. Nie to, że męczą kota fizycznie, ale inwigilują go non-stop i wciąż do niego mówią... 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14