Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
środa, 31 sierpnia 2011
Hrabina, czyli o zgubnym wpływie pereł na świadomość klasową
- Hrabino, proszę niech hrabina pozwoli... Hrabino!!!! usłyszałam dziwnie sztuczny głos Młodego, przez chwilę myślałam, że to dzień dobroci dla podludzia czyli siostry, bo jego słowom towarzyszył perlisty śmiech Drugorodnej.

- Hrabino!!! zawył znów Młody

Zaintrygowana weszłam do pokoju i oniemiałam, na kanapie siedziała bowiem Hrabina , sznur grubych (niestety sztucznych) pereł dumnie spływał po jej piersi. Uszy Hrabiny niebezpiecznie odjechały na boki, zaś praca ogona sugerowała, że czas audiencji Panicza wraz z siostrą niebezpiecznie dobiega końca. Słowem Hrabina była zła!

- Zostawcie natychmiast Tyrana w spokoju!!! Wy męczykichy! zaapelowałam ostro, I proszę zdjąć Tyranowi te perły z szyi!!!

- Ależ mamo, jęczał Młody bez krzty winy w głosie, to jest Hrabina!!! Musi mieć perły!!!

- Jak ja z ciebie zrobię hrabinę to się nie pozbierasz. postraszyłam, Zdejmuj mu toto ale już!


Cóż sprawa okazała się trudniejsza w realizacji, bo w międzyczasie Hrabina iście szlacheckim krokiem, opuściła kanapę, unosząc oczywiście perły ze sobą (sic!) i spoczęła pod oknem. Pereł wyraźnie nie chciała oddać! I bądź tu człowieku mądry i dogódź kotu...  
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12