Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
niedziela, 30 września 2007
Basen

Niedawno byliśmy z Młodymi w pobliskim Aquaparku. Fifi uwielbia zjeżdżać rurami. Ja, choć to się może wydac niektórym śmieszne, boję sie tego straszliwie. Obejrzałam jednak zjazd A i Młodego i postanowiłam spóbować na najłatwiejszej rurze... Odstawszy swoje w kolejce ustaliliśmy że ja pojadę z Fifi a A z Mają. Kiedy zapaliło się zielone światło ruszyliśmy. Zanim zniknęłam ze pierwszym zakrętem usłyszałam jak A krzyknął:

- Połóż się na plecach to szybciej pojedziecie!

Co mi było robić, uznałam że ma rację, zaczęłiśmy jechać naprawdę szybko, za szybko. Pod koniec byliśmy z Fifi prawie na suficie. Myślałam że ta jazda się nigdy nie skończy... Wypadliśmy w końcu z impetem z rury i popiliśmy rasowo wody.  Fifi plując i kaszląc powiedział mi z wyrzutem:

- Tata tak szybko nie jeździ!!! 

Po nas lajtowo, na siedząco wyjechał A z Mają. Fifi z płaczem stanął koło A i wykrzyczał:

- Tato ja już nie chcę jeździć z mamą! Mama jeździ za szybko!!!

Za jakiś czas Fifi ochłonął i znów zapragnął zjechać, ucząc się jednak na błędach poprosił konspiracyjnym szeptem A:

- Tato chodź idziemy zjechać w rurze, ale nie mówmy mamie bo będzie chciała pójść z nami. 

Mogłam go uspokoić. Nie mam najmniejszej ochoty na dobre kilka lat :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31