Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
poniedziałek, 28 września 2009
Niewierny Filip
Wracałam do domu i koło naszej klatki usłyszałam ryk dziecięcy, zerknęłam na okna, ale były zamknęte.

- To nie u nas... odetchnęłam w myślach z ulgą

Kiedy jednak podeszłam pod drzwi, niemiło się rozczarowałam.

- Co się stało? Słychać was aż przed domem! zapytałam A., który przez ten czas zajmował się Młodymi

- Fifi poszedł po mineralną i usłyszałem tylko takie "łup". wyjaśnił A.

- ? zdębiałam bo A. krztusił się ze śmiechu

- No Młody schylił się po butelkę ze zgrzewki i uderzył głową w kaloryfer.

Już miałam potępić A., że się z dziecka naśmiewa, kiedy do przedpokoju wpłynął Pierworodny, trzymał w wyprostowanej ręce metalową chochlę do zupy a jej okrągłą część miał przyłożoną do czoła, musiałam się odwrócić żeby nie okazać rozbawienia. Nie ma co, Młody potrafi zrobić szoł. Oczywiście zawodził niegorzej niż suto opłacona płaczka.

- Cóżeś synu uczynił? zapytałam kiedy tylko odzyskałam panowanie nad mięśniami twarzy

- Uderzyłem się w kaloryfer!!! zawył Młody

Po serii pionizujących zabiegów, Isi zdecydował się odsunąć chochlę od czoła, żeby poddać się oględzinom.

- Czy krwawię? Mam ogromnego guza? dopytywał się z paniką w głosie

- Nic nie ma! Ani śladu! powiedziałam zgodnie z prawdą

- Nie uwierzę dopóki nie zobaczę! oburzył się Pierworodny i poszedł do lustra.

A wystarczyło dać na imię Tomasz i wszystko by pasowało!

PS Wyjeżdżam na dwa dni. W związku z czym moją jutrzejszą pobudkę (o 4 rano) sponsoruje ten film.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20