Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
piątek, 31 października 2008
Obywatelska postawa
- Mamo, dziś mi się nie udało... westchnął żałośnie Młody, kiedy tylko przekroczyłam próg mieszkania Dziadków żeby go zabrać do domu, Jedna kara była. uściślił

- Trudno, zdarza się, pocieszałam jak mogłam, A za co ta kara? zapytałam niewinnie

- Nie słuchałem pani w przedszkolu jak kazała zbierać zabawki. Ale to była niesprawiedliwa kara. wyjaśnił Pierworodny

- Dlaczego? Skoro nie chciałeś zbierać zabawek? zdziwłam się szczerze

- Bo niektóre dzieci nie chciały zbierać zabawek, więc ja postanowiłem je przypilnować. dumnie wyjaśniał Młody

- Czyli jak? walczyłam z narastającym rozbawieniem  

- Miałem taką nóżkę od kaczki i im tą nogą groziłem, o tak. I Fifi zaprezentował jak wywijał sztucznym kaczym odnóżem nad niepokorną grupą

- A pani tego nie zrozumiała? zapytałam z szerokim niepedagogicznym uśmiechem na twarzy

- No właśnie i za karę musiałem siedzieć przy stoliku! oburzył się Samozwańczy Kierownik

- Fifi, ale skoro pani kazała sprzątać, to powinienieś był sprzątać. próbowałam tłumaczyć mu pokrętne ścieżki logiki pani

- Ale inni nie chcieli, więc musiałem ich przypilnować. bronił swego Miłośnik porządku

- Fifi, od tego jest pani, a nie ty. Co by było jakby nikt nie chciał sprzątać? apelowałam do jego rozsądku

- Pani by posadziła wszystkich do stolika za karę i sama by sprzątała.
Ze stoickim spokojem wyjaśnił Młody

Jak się nad tym dłużej zastanowić to jest w tym jakaś pokrętna logika, dzięki obywatelskiej postawie Młodego, pani nie musiała sprzątać! 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16