Zapiski z ciężkiego i nielekkiego życia czyli jak koegzystować z Piekielną Trójką, Panem Kotem, jego bratem Szatanem, Olusiem Lwie Serce i nie zwariować. Poradnik praktyczny w przykładach.
RSS
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Czy jest Szatan w domu, czyli krótka historia z oknem dachowym w tle

Sobota rano, człowiek chciałby sobie pospać choćby do siódmej, ale gdzie tam Piękna H. o 5:23 uznaje, że więcej w łóżku gnić nie zamierza i kto jak kto, ale ja muszę jej dotrzymać towarzystwa, no muszę!

Dotrzymuję więc, posiłkując się kawą i przed siódmą rano jestem już po porannym prysznicu, w pełnym mejkapie... Takoż było i tym razem, tyle, że nagle przed siódmą rozdzwoniła się moja komórka. W turbanie na głowie zbiegłam na dół, żałując, żem dwie kawy wypiła, bo adrenalina mi skoczyła strasznie, byłam pewna, że to moja maman dzwoni z hiobowymi wieściami... bo któż by dzwonił w sobotę przed siódmą?

Na szczęście myliłam się i wyświetlał się numer mojej sąsiadki z naprzeciwka.

- Słucham? zapytałam zdziwiona

- Dzień dobry, przepraszam, że tak wcześnie dzwonię, ale czy Szatan jest w domu? 

- Jest... wybąkałam bo nijak nie mogłam pojąć o co chodzi

- Bo przed chwilą zaglądał mi w okno dachowe, chciałam go złapać i odnieść, ale uciekł za komin i nie widzę go... dodała przepraszająco, Wie pani, ja się okropnie wystraszyłam, bo patrzę do góry a tu Szatan, myślałam, że gołąb bo się moje koty kupiły pod oknem...

- Bardzo Panią przepraszam, wydawało mi się, że okno jest minimalnie uchylone, nawet nie wiedziałam , że zrobił sobie spacer.

 

Dziś się okazało, że Szatanowi spacery poranne weszły w krew, wiec  byłam bezwzględna i zamknęłam mu okno przed nosem, uprzednio ściągnąwszy go z dachu... Czy muszę dodawać, że Tyran też czekał żeby eksplorować komin, ale gabaryty nie pozwalały mu na wyjście?

PS poniżej Szatan i Oluś Macedoński, przymiarki do bitwy

 

PS2 Tyran w wersji "niespełnienie" (zdjęcie z sypialni, zimą, mróz, dach oblodzony a i tak kusi)